Mam działki nad morzem i wynajmuje domki letniskowe, które wybudowałem. Chcąc zainteresować jak najwięcej osób urlopem wypoczynkowym, wakacjami nad morzem,weekendami spędzonymi przy morzu, wklepuje swoje dwie strony do katalogów. Tych katalogów jest bezlik. Każdy właściciel szumnie nazywany moderatorem chce, aby wpisy w jego katalogu były unikalne, unikatowe lub jak kto woli. Jeśli natomiast ktoś zapłaci opłatę za wpis, to artykuł nie koniecznie musi być okazjonalny. Zauważyłem, że niektórzy poddają się temu dyktatowi i zmieniają szyki zdań, wyrazów, przestawiają poszczególne frazy, aby tylko choć trochę było inaczej. Ja, wydaje mi się wybrałem lepszy sposób i tłumaczę, że jeśli ktoś napisze ciekawy tekst, to inni ten tekst przedrukowują w całości lub cytują poszczególne części. Tak, czy inaczej jeśli dwie strony osiągną porozumienie to końcowy pozytywny efekt jest murowany. a póki co pracuję nad udoskonaleniem tekstu, poprawnością formy i stylistyką. Nawet próbuję sobie zażartować i przedstawić tekst na opak. Tekst zachęcający do wypoczynku zmieniam w tekst zniechęcający. Poniżej zapraszam państwa do lektury takiego żartobliwego, (ale czy negatywnego?) zaproszenia. Proszę o komentarze i wskazówki dotyczące tego tematu.
"A dlaczego do Chłopów przyjeżdżacie państwo? Nie możecie jechać w inne ciekawsze miejsca. W Chłopach, na pierwszy rzut oka widać wąską, brzydką plażę, wysokie wydmy, zakrzewione i zalesione. Pierwotnie przeznaczona była na skansen, ale wraz z rozwojem turystyki nastąpił jej ślamazarny rozwój. Dopiero teraz, w dwudziestym pierwszym wieku!. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia powstała przystań rybacka. Wieś powoli, niesystematycznie zaczęła się rozbudowywać. Nie zapraszam państwa do spędzenia wczasów w miejscowości Chłopy, bo to nie jest bardzo urokliwa miejscowość letniskowa nad morzem. Jest to mała wieś, zatłoczona, która ma zachowany układ rybackiej osady i nie jest wpisana do rejestru zabytków. Jest tu gwarno, dziko, niespokojnie. Do morza aż czterysta metrów, do sklepu i jadalni aż dwieście metrów, do restauracji aż trzysta metrów. Posiadamy dwie malutkie ogrodzone działki. Na każdej znajduje się niezbyt ciekawy, drewniany domek przy morzu. Jeden ciasny czteroosobowy, drugi sześcioosobowy niekompletnie wyposażony. Domki byle jakie, zbudowane przez nieznaną firmę. Do wynajęcia posiadam także starą przyczepę campingową, czteroosobową. Przyczepa posiada brzydką lodówkę oraz kuchenkę gazową. Łazienka dla tej przyczepy znajduje się na ogrodzie. Kawał drogi trzeba przejść, bo aż pięć metrów. Jest również plac zabaw dla dzieci z huśtawkami i piaskownicami. Zabawek nie dajemy, bo dzieci niszczą. Taki to domek przy morzu jest do państwa dyspozycji. W pobliżu nie ma możliwości wykupienia wyżywienia, a jak się trafi to drogie. W okolicy jest jeden sklep spożywczy, jedna smażalnia, restauracja oraz przystań rybacka. Śmierdzi tam rybami. Trzeba uważać na kasę, bo czynne są tylko w sezonie, a właściciele chcą zarobić tyle co przez cały rok. Można tam kupić załóżmy świeże ryby. Przez zupełny przypadek na mojej działce znajduje się mała często psująca się wędzarnia wędzarnia. Pozwolę sobie napisać parę słów o przyrodzie. W Chłopach jest brzydki las mieszany z przewagą buków. Już od sierpnia kiedyś można było znaleźć na wydmach rydze, maślaki, opieńki,ale ludzie zadeptali i zanieczyścili wydmy. W lesie nieciekawe szlaki piesze i trasy rowerowe, przy których nie ma ławeczek ze stołami do odpoczynku i nie można się posilić. Ptaszki kraczą, żyć się nie chce. Na koniec chciałbym państwu opisać ciekawostkę geograficzną, ale mocno naciąganą, bo koszmarne wczasy nad morzem nie spędzicie państwo przy szesnastym południku, tylko obok. Zapraszam nie bardzo serdecznie do mojego ogródeczka, wiedźma z bukowego lasu".
Kategoria Turystyka